Z HAMMEREM W CZTERY OCZY #4 – wywiad z Agnieszką Wojciechowską

Powrót do strony produktu

W rekordowym czasie wbiega na 4 piętro, w masce, w pełnym umundurowaniu i z butlą, które ważą łącznie ok. 25 kg. Następnie łapie ludzki fantom o wadze 80 kg i holuje go 20 metrów. Dla Agnieszki Wojciechowskiej, jednej z nielicznych strażaczek zawodowych w Polsce, praca to pasja, a życie to ciągły trening. W wywiadzie zdradza oblicza pracy w mundurze, jak to jest być trzmielem i jakie ma sportowe plany. A te są imponujące!

Wywiad z Agnieszką Wojciechowską

Żywy ogień, wypadki, ludzkie dramaty i służby – to wszystko nieodłączne elementy pracy w straży, o których słyszy się na co dzień najczęściej. Jaka jest druga strona medalu Twojej pracy?

AW: Stuprocentowa satysfakcja. Poczucie, że jestem potrzebna i to co robię na co dzień ma sens. Ostatnio miałam zabawną sytuację u ortodontki, gdy powiedziała, że ona nie wie dlaczego ten ząb się krzywi i nie ma pojęcia, co robić. Ja nie mam możliwości powiedzieć, że czegoś nie wiem podczas akcji. Stąd też chęć ciągłego rozwoju, by nie dopuszczać do sytuacji bezradności. Dlatego też śmiejemy się z zespołem, że każda nasza akcja kończy się sukcesem. Inaczej w tym zawodzie nie może być! A sukces zawsze cieszy 😉

To racja, w takiej pracy jak Twoja nie ma przestrzeni na pomyłkę, czy chwilę słabości. Wróćmy więc to źródeł: Twój Tato i brat są strażakami, a Ty już od 14 lat pracujesz w Państwowej Straży Pożarnej i jeździsz do akcji. Byłaś niejako skazana na tę pracę?

AW: Haha, można tak powiedzieć. Chociaż to nie jest tak, że od zawsze chciałam być strażakiem. Zdecydowałam, by pójść do Szkoły Głównej Służby Pożarniczej i nim zostać w najważniejszym momencie mojego życia, czyli po maturze. Wcześniej miałam inny pomysł na życie. Natomiast zawsze czułam misję pomagania innym. Widziałam jak mój Tato wykonuje swój zawód i z czasem zaczęło mnie to fascynować. Kiedy zdecydowałam się pójść w kierunku pożarnictwa, Mama za bardzo nie była szczęśliwa, ale zaakceptowała wybór. I tak to wszystko się potoczyło.

Wiele wyników badań zdradza, że kobiety są w poszczególnych aspektach lepszymi menadżerkami niż mężczyźni. Mają więcej inicjatywy, są bardziej zespołowe, lepiej dbają o relacje i mają intuicję. Co więcej, w wielu dziedzinach nic tak dobrze nie robi jak różnorodność, a Ty przecież jesteś tak samo ważna w akcji jak Twoi koledzy. Jakie cechy uznawane za bardziej kobiece stanowią o Twojej przewadze i są na wagę złota w akcji?

AW: To jest ciężkie pytanie, gdyż nigdy nie popatrzyłam się z boku na kobiece cechy, które mogłyby mnie wyróżniać. To chyba bardziej chodzi o osobowość, która pozwala mi na pracę w takim zawodzie. Z jednej strony sport daje mi siłę, która jest niezwykle potrzebna, a z drugiej strony pewność siebie, która jest potrzebna dobremu menadżerowi. Dodatkowo mam duży dystans do siebie, który zyskiwałam przez wiele lat kolegując się, a później współpracując z mężczyznami. Coś co faktycznie jest cechą kobiecą to większa troska i takie ciepło bijące od kobiety. Dziecko z wypadku popatrzy się w moją stronę, podobnie starsza kobieta, która ucierpiała w wyniku jakiś działań, a my jej udzielamy pomocy.

Nie raz pewnie ocierałaś się o granice życia – bez dwóch zdań praca w straży nie jest dla każdego i może być dla wielu przytłaczająca. Zapewne, żeby znieść to wszystko z czym się spotykasz trzeba mieć mocne nerwy oraz być wytrzymałym. Jak udaje Ci się to wszystko udźwignąć i pracować na wysokim poziomie?

AW: To prawda, że praca strażaka wymaga dużo od człowieka. Jest dużo stresu, niekiedy adrenalina i decyzje podejmowane pod presją czasu – to wszystko sprawia, że zawód ten zarezerwowany jest dla nielicznych. Każdy z nas radzi sobie inaczej z tymi sytuacjami. Dla mnie takim wentylem bezpieczeństwa jest sport.

Do sportu jeszcze wrócimy, ponieważ chciałem nawiązać do wyjątkowego cytatu o trzmielu, który opublikowałaś na swojej stronie w jednym z artykułów. A brzmi on tak: “Według naukowców trzmiel ma za duża masę w stosunku do powierzchni skrzydeł i dlatego nie może latać. Tylko, że trzmiel o tym nie wie i po prostu lata”. Czujesz się nadal takim trzmielem?

AW: Ja ciągle czuję się trzmielem. Czasami coś sprawia, że pomyślę sobie, że nie powinnam latać, czyli że kobieta nie powinna być strażakiem, ale później inna akcja powoduje, że znowu lecę i unoszę się wysoko nad ziemią i wtedy jak trzmiel nie dbam o powierzchnię skrzydeł i masę ciała, po prostu lecę.

Każda akcja czy aktywność to nie tylko duże wyzwanie dla ludzkiego ciała, lecz też dla wszelkiego sprzętu. Jakie wyposażenie jest dla Ciebie niezbędne i co wspiera Twoją aktywność?

AW: To czym dysponujemy w straży pożarnej to niezwykle potrzebny nam sprzęt. Mamy wiele narzędzi na najwyższym światowym poziomie. One muszą być niezawodne. Natomiast mamy też wiele sprzętów, które stanowią nasze wyposażenie osobiste. Od pewnego czasu używam Hammera Blade 2 Pro i muszę powiedzieć, że bardzo ułatwia mi życie. Szczególnie jako dowódcy. A jego wytrzymałość jest jego sporą cechą… wydawałoby się, że wiele razy powinien już nie żyć 😉

strażaczka Agnieszka Wojciechowska

Możesz zdradzić nieco więcej o HAMMERZE – za co przede wszystkim go doceniasz?

AW: HAMMERA doceniam za szybkość pracy, łatwy i praktyczny dostęp do ciekawych aplikacji, lecz najbardziej za wytrzymałość na zmiażdżenie i upadki.

Wróćmy do sportu, bo odgrywa on ważną rolę w Twoim życiu i jak wiadomo jesteś prawdziwą sportsmenką. Z sukcesami bierzesz udział w zawodach służb mundurowych oraz biegach z przeszkodami. Jesteś wyjątkowo sprawna, potrafisz dźwigać 80 kg manekina przez kilkadziesiąt metrów, a także przesuwać młotem ciężary. Ciężko pracujesz na swoje wyniki. Jak wygląda Twój plan treningowy? Jakie aktywności najbardziej lubisz?

AW: Moje całe życie to trening. Od najmłodszych lat towarzyszy mi sport, który zaszczepili we mnie rodzice. Teraz trenuję 5 razy w tygodniu. Chociaż 2 z tych treningów to bieganie za jadącym na rowerze 7dmiolatkiem 😉 Trzy pozostałe treningi są bardzo urozmaicone – czasami bieganie, czasami siłownia i duże ciężary, innym razem basen i tzw. tlen. I tak w kółko.

(Zachęcamy do obejrzenia Agnieszki w akcji podczas zawodów)

Zdradź nam, jakie masz sportowe plany na ten rok? Gdzie będzie można Ci kibicować?

AW: Wkrótce wystąpię w polskiej edycji Ninja Warrior i zamierzam się dobrze bawić, chociaż nie ukrywam – dam z siebie wszystko! Natomiast strażackie zawody w Polsce w ostatnich latach przeżywają kryzys i wolę tego nie komentować. Stąd też startuję wyłącznie poza granicami kraju. Najbliższe zawody są we wrześniu. A potem od 21 do 26 października – mistrzostwa świata w USA, w Alabamie. Trzymajcie kciuki!

Opublikowano: 01.08.2019

Newsletter

Zapisz się i otrzymuj informacje o:

  • Pancernych smartfonach HAMMER oraz produktach myPhone
  • Promocjach i konkursach na telefony oraz akcesoria

Zapisując się na newsletter, akceptujesz regulamin serwisu